sobota, 19 grudnia 2009

Rowerem po Pomorzu - 85km

Wstęp

Na początku chciałbym zaznaczyć, że wycieczka, którą poniżej opisze jest moją kolejną. Przed nią robiłem wiele innych lecz zdecydowałem zacząć pisanie bloga od niej ponieważ jest dość ciekawa i dłuższa niż te poprzednie. Niestety nie umieszczę w tym posćie zdjęć z trasy ponieważ nie wzięliśmy ze sobą aparatu.

Opis

Wakacje to idealny czas na aktywny wypoczynek (przynajmniej ja taki preferuje choć czasem warto poleniuchować na plaży). W lipcu 2008 wybraliśmy się po kilkuletniej przerwie nad polskie morze, oczywiście biorąc ze sobą rowery. Mieszkaliśmy w domkach w Białogórze. Robiliśmy dłuższe i krótsze wycieczki jednak pewnego dnia wybrałem się z bratem na dłuższą. (85 km to tak średnio ale wtedy to była nasza najdłuższa ) . Miałem wtedy 12 lat, w momencie pisania postu 13.

Start

Godzina dziewiąta. po śniadaniu ruszamy. Ja na swoim Treku 3700, a brat na rowerze z wypożyczalni. (rower brata był średniej klasy ale jakoś dało się jechać.) Dzień wcześniej zaplanowaliśmy trasę. Pierwszy odcinek 10 km laskiem do Dąbek.


Pogoda nam sprzyja, jest bardzo ładnie. Po niedługim czasie dojeżdżamy i mała przerwa na picie. Po uzupełnieniu płynów ruszamy na wschód od Dąbek w kierunku miejscowości Karwieńskie Błoto Drugie, kolejne 10 km. Jak zwykle króciutka przerwa na napoje i chwila rozmowy na temat GPS-ów ze sprzedawcą ze spożywczaka . Następnie ruszamy dalej w kierunku miejscowości Karwieńskie Błoto Pierwsze. Tutejsza droga może nie najlepsza ale błota nie było na niej. Niestety po chwili jazdy ciężarówka nas wyprzedza i smrodzi całą drogę spalinami więc na chwile stanęliśmy poczekać aż przejdzie ten zapach. Dojechawszy do KB1 jedziemy do Sławoszynka. Przez jakiś czas jechaliśmy lokalną drogą 215 przejeżdżając przez Sławoszynko, potem skręciliśmy w prawo w boczną trasę.

Jadąc jakiś czas polnymi dróżkami dojechaliśmy do Mieroszyna gdzie zakupiliśmy napoje i batoniki energetyczne. Po "zatankowaniu" mapa wskazywała że mamy dojechać do drogi 215 skręcić w lewo i dojechać do miejscowości Kłanino, a parę kilometrów dalej minąć Starzyno. Tak też uczyniliśmy. Za Starzynem skręciliśmy w polną drogę, która prowadziła do dużego lasu. Przez nią mieliśmy wyjechać do Domatowa jednak to okazało się trudnym zadaniem. Szlaki leśne były w ogóle nie oznakowane więc raz po raz sprawdzaliśmy dróżki. Nie wiedzieliśmy gdzie dokładnie znajdujemy się więc szukaliśmy... (na mapie zaznaczyłem tą drogę takimi wężykami ale gdzie dokładnie jeździliśmy to nie wiem, wszystko na czuja).

Lecz po jakimś czasie udało się! Z dużym szczęściem wyjechaliśmy z lasu do Domatowa upewniając się mieszkańców tej wsi czy na pewno to jest ta droga o którą nam chodzi. Po tym skierowaliśmy się na zachód jadąc, a to przez lasy a to przez dróżki i obserwowaliśmy pasące się nieopodal drogi krowy. Następnie zjazd w dół, kawałek jazdy boczną drogą i przecięliśmy trasę 218 zmierzając ku wsi Tyłowo.

Po kilku kilometrach od wsi ukazała nam się dawna elektrownia jądrowa ,a w zasadzie jej niedokończona budowla. Jadąc dalej ujrzeliśmy dość duże Jezioro Żarnowieckie. Robiąc sobie krótką przerwę zadzwoniłem do rodziny i zamówiłem dla nas 2 obiadki .

Jechaliśmy cały czas prosto mając po swojej lewej stronie jezioro. Tak dotarliśmy do drogi 213, którą przecięliśmy. Do Dąbek wjechaliśmy od innej strony po kilkunastominutowej jeździe po nieubitej drodze. Następnie ostatnie 10 km jechaliśmy lasem do Białogóry gdzie czekała już na nas świeżo usmażona rybka

Polecam tą trasę gdyż jest bardzo ciekawa i idealnie nadaje się na trening rowerowy. Po drodze można ujrzeć piękne krajobrazy.

DANE Z LICZNIKA
- Kilometrów ogółem : 379,3
- Dystans podróży : 84,5 km
- Maks. prędkość : 51,1
- Średnia prędkość : 20,2
- Czas podróży bez przerw : 4g 19min

MAPKA TRASY


Trasa rowerowa 235894 - powered by Bikemap 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz